Musimy być idealne – pięknie wyglądać, mieć zadbane dzieci, czyściutki dom i odnosić sukcesy zawodowe. Tak wychowują nas rodzice, tak wmawia nam telewizja lub ludzie z naszego otoczenia. To nieprawda! Przecież jesteśmy tylko ludźmi, a nie jakimiś robotami. Pamiętaj! Nie musisz być perfekcyjną Panią Domu, która zaharowuje się jak wół. Naucz się odrobinę odpuszczać, by się nie wykończyć. Oto kilka podpowiedzi, jak to zrobić.
NIE MUSISZ ROBIĆ CAŁEGO SPRZĄTANIA W 1 DZIEŃ
Większości z nas mamy już od pieluch wpajały, że w sobotę jest wielkie sprzątanie, by na niedzielę był porządek. Faktycznie, jednym taki system bardzo odpowiada, ale przecież nie wszyscy muszą tego przestrzegać. Strategię sprzątania powinniśmy dostosowywać do naszego stylu życia, czyli pracy w tygodniu lub weekendy, opieki nad dziećmi i innych dodatkowych obowiązków. Najlepiej znajdź chwilę czasu, wlej sobie lampkę wina, weź kartkę papieru i na spokojnie zrób plan sprzątania – wypisz dni tygodnia i przydziel do nich odpowiednie zadania, np. pranie, prasowanie, odkurzanie. Pozwoli Ci to racjonalnie rozłożyć sprzątanie „na raty” i nie obciążać się wszystkim jednego dnia.
NIECH DOMOWNICY POMOGĄ CI W SPRZĄTANIU
Nie bierz całego sprzątania tylko na swoje barki. Bądź sprytna – poproś o pomoc domowników i wyznacz im czynności, którymi mają się zająć. Jeśli jeszcze tak nie robiłaś, naucz się przydzielać zadania. Pozbądź się postawy: „Zostaw, ja to zrobię lepiej.”. Niech sprzątają tak, jak potrafią, a Ty… pochwal ich za pracowitość i ewentualnie powiedz, co mają poprawić lub robić inaczej. By bardziej zmotywować oporne dzieci do sprzątania, możesz zorganizować zawody, np. „Kto pierwszy posprząta swój pokój?”.
RÓB LISTĘ POSIŁKÓW NA CAŁY TYDZIEŃ
Planowanie posiłków pozwoli Ci zrobić odpowiednią listę zakupów. Dzięki temu kupisz wszystko, czego potrzebujesz, zamiast wciąż wracać do sklepu, bo czegoś zapomniałaś. Zrobisz zakupy mądrze, gdyż nie będziesz sięgać po produkty pod wpływem impulsu.
NAUCZ DOMOWNIKÓW SAMODZIELNOŚCI 
Zastanów się, czy podsuwasz domownikom wszystko pod nos? Jeśli tak, zacznij uczyć ich samodzielności – niech nastoletnie dziecko samo sprząta swój pokój, robi sobie śniadanie, a mąż sam prasuje swoje koszule. Niektóre kobiety boją się takiego „oderwania od pępowiny”, bo poczują się niepotrzebne. Bądź mądrą kobietą i olej to!  Mało że wypuścisz w świat zaradne samodzielne dzieci, to jeszcze zyskasz więcej czasu, by zadbać o siebie.
NIE ZAJEŻDŻAJ SIĘ OBOWIĄZKAMI
Nie samym harowaniem człowiek żyje! Prócz chodzenia do pracy, dbania o dom, zajmowania się mężem i dziećmi, powinnaś znaleźć czas, by wyjść z domu i się odprężyć. Możesz spotkać się ze znajomymi, pójść do przyjaciółki na plotki, wyjść do SPA lub do kina. To pozwoli Ci zrelaksować się, oderwać od codzienności i odzyskać życiową energię.
Czasem to my same sobie narzucamy obowiązek bycia idealnymi, a czasem wymagają tego od nas inni. Postaraj się zmienić swój sposób myślenia – zacznij się szanować i nie obciążać nadmiarem pracy. A jeśli takie są oczekiwania Twoich bliskich, zastanów się, czy oni doceniają Twoje starania. Dbaj o nich, ale przy tym nie zapominaj o sobie.
Na zakończenie mojego wywodu polecam Ci obejrzenie filmu o żonach doskonałych, pt. „Żony ze Stepfort” z 2004 roku (na podstawie powieści Iry Levina). Fajna lekka komedia w sam raz na przyjemne spędzenie wieczoru;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *